KAMPANIA WRZEŚNIOWA

Walczyli za Ojczyznę 

Wacław Biadun -  strzelec, 35 pułk piechoty

    Urodzony w Ferdynandowie 10 października 1916 r., syn Michała i Józefy. W niewoli niemieckiej od 3 września 1939 r. Stalag II A. Zmarł 2 stycznia 1999 r. 

Aleksander Kociszewski - ppor., 14 pułk piechoty

Aleksander Kociszewski (1913-1979)

    Urodził się 3 stycznia 1913 r. w Gułowie, syn Wojciecha i Feliksy z Lemieszków. Przed wojną zamieszkały w Warszawie. Do niewoli dostał się 17 września 1939 r. w Sochaczewie. Jeniec Oflagu II A Prenzlau i Oflagu II E Neubrandenburg. Zmarł 18 stycznia 1979 r.


Wacław Gąsior, kapral, 25 pułk ułanów

Wacław Gąsior (1911 - 1992)

    Urodził się w 1911 r. w Lipinach. Służbę wojskową odbywał w latach 1933 -1934 w 7 pułku strzelców konnych w Poznaniu. Po przeniesieniu do rezerwy został przydzielony do 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich w Prużanie. Podczas powszechnej mobilizacji w 1939 r. zmobilizowany w Łukowie na Łapiguzie. Stąd wyruszył na wojnę w szwadronie zapasowym 25 pułku ułanów. 21 IX 1939 r. pod Kowlem dostał się do niewoli rosyjskiej. Po dwóch miesiącach pobytu w niewoli, podczas wymiany jeńców, trafił do niewoli niemieckiej. Został przewieziony do Oflagu II B Arnswald, gdzie przebywał do czasu przybycia do obozu jeńców francuskich. Po przyjeździe Francuzów wraz z polskimi jeńcami trafił do Oflagu II C Woldenberg, gdzie przebywał do lutego 1945 roku. Po wyzwoleniu obozu przez Armię Czerwoną wrócił do domu, do rodzinnych Lipin, gdzie prowadził gospodarstwo rolne. Starszy brat Wacława - Adam Gąsior – zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Zmarł w 1992 r. w Lipinach.


Jan Lemieszek - st. szer. 84 pułk piechoty

Jan Lemieszek (1915 - 1977)

    Urodził się 25 października 1915 r. w Gułowie, syn Antoniego i Teofili z Żurawskich. Do niewoli niemieckiej dostał się 2 października 1939 r. koło Biłgoraja. Jeniec Stalagu II D i Oflagu II B. W niewoli do lutego 1945 r. Zmarł 7 września 1977 r.

Józef Leszko - szer., 35 pułk piechoty

Józef Leszko (1914 - 2008)

    Urodzony w Gułowie 17 sierpnia 1914 r. z rodziców Marianny i Szymona Leszków. Do niewoli niemieckiej dostał się 15 września 1939 r.  Jeniec Stalagu III D. W 1943 skierowany na roboty przymusowe w rolnictwie. Początkowo w Szczecinku, a następnie w Gutzfort, gdzie przebywał aż do wyzwolenia w 1945 r. Za zasługi dla Ojczyzny w roku 2001 został mianowany na podporucznika Wojska Polskiego i uzyskał tytuł Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny. W 2004 roku, w 65 rocznicę wybuchu II wojny światowej, Zarząd Związku Kombatantów R.P. przyznał mu dyplom uznania za obronę Ojczyzny w 1939 r. Józef Leszko zmarł 25 września 2008 roku. Fot. z 1930 r.


Michał Siedlec - strzelec, kawaleria
Michał Siedlec (1902 - ?), fot. z 1920 r.

    Urodził się 22 września 1902 r. w Gułowie (Korwin), syn Józefa i Julianny z Konopków. Uczestnik wojny polsko - bolszewickiej. Brał udział w kampanii wrześniowej. Do niewoli dostał się 19 września 1939 r. Jeniec wojenny.

Jan Siedlec (1907- ...)
    Ur. 30 marca 1907 r. w Gułowie (Korwin), syn Józefa i Julianny z Konopków. Według relacji rodziny w kampanii wrześniowej w SGO "Polesie".

Jerzy Zdunek - szer. 84 pułk piechoty, SGO "Polesie"

Jerzy Zdunek ( 1917 - 2001). Fot. z 1930 r.
    Urodzony w 24 kwietnia 1917 r. w Gułowie, syn Józefa i Julianny z Wojtasiów.
II wojna światowa zastała go w Łunińcu na Polesiu. Został przydzielony do grupy telefonistów. Razem z SGO "Polesie" gen. Franciszka Kleeberga przeszedł cały szlak bojowy. W 2001 r. otrzymał tytuł Weterana Walki o Wolność i Niepodległość Ojczyzny oraz mianowany przez Prezydenta RP na stopień podporucznika. Zmarł 26 sierpnia 2001 r. Spoczywa na cmentarzu w Adamowie.

Relacja Jerzego Zdunka - kleeberczyka, mieszkańca Gułowa

„ Wojna zastała mnie w Łunińcu na Polesiu, w stopniu szeregowego 84 pułku piechoty. Zostałem przydzielony do grupy telefonistów. Przeszedłem cały szlak bojowy. Od pierwszych dni wojny nękani przemiennie atakami sowietów i Niemców broniliśmy najpierw Polesia, a następnie ruszyliśmy na zachód. Przemieszczaliśmy się cały czas pieszo w bardzo trudnych warunkach, ciągnąc za sobą usprzętowienie do budowy linii telefonicznych, które najczęściej były robione pod osłoną nocy. Jedynym oświetleniem były latarki naftowe, do których naftę często musieliśmy pożyczać od życzliwych mieszkańców różnych miejscowości. Trzeba było pokonywać dość znaczne odległości. Głód i obolałe nogi, to problemy towarzyszące nam nieustannie. Później dowiedzieliśmy się, że idziemy na pomoc Warszawie. Nie wiedzieliśmy, że Warszawa padła i prawie cały kraj opanował zaborca.
Wszystkie uciążliwości wojny były niczym wobec woli walki i zwycięstwa. Dla mnie, młodego żołnierza - szeregowca, wszystkie ataki nieprzyjaciół oraz widoki poległych oficerów i żołnierzy były koszmarem.
We Włodawie przekroczyliśmy Bug, udając sie w kierunku na Parczew, następnie przez Borki, Wolę Osowińską dotarliśmy w rejon Wojcieszkowa i Adamowa.
Tylko dwa kilometry dzieliły mnie od rodzinnego domu. Trudno było oprzeć się pokusie odwiedzenia rodziny. Skrycie odłączyłem się od oddziału i dotarłem do rodzinnego domu w Gułowie. Moje spotkanie z rodziną trwało nie dłużej niż godzinę. Do swojego oddziału dołączyłem w lesie gułowskim przed wsią Hordzieżka.
W krótkim czasie przegrupowano nas w kierunku wsi Grabów, aby szybciej dotrzeć do składnicy broni w Stawach k. Dęblina. Jednak na skutek decyzji znanych wówczas tylko dowództwu wróciliśmy z powrotem do lasów gułowskich. Ostatnia noc przed kapitulacją spędziłem w okolicy gajówki Ofiara. Chociaż noc była bardzo chłodna, nam było gorąco z powodu grozy kapitulacji i ciągłych ostrzeliwań i rwących się pocisków.
Brakowało wszystkiego z wyjątkiem woli dalszej walki. Mimo tej woli ogłoszono kapitulację. Wtedy, zgodnie ze wskazaniami dowództwa, pomyślałem, aby wykorzystać bliskość rodzinnego domu i uchronić się od pójścia do niewoli. Pożegnałem swój karabin, wieszając go wysoko na gałęzi drzewa i pod osłoną lasu wróciłem do domu. Tu zastałem zgliszcza spalonych budynków gospodarczych. Cudem pozostał budynek mieszkalny.
Tylko minuty zadziałały na moją korzyść. Zdążyłem zmienić umundurowanie zewnętrzne, pozostając w wojskowej bieliźnie, kiedy do domu wpadli Niemcy na rewizję i po prostu cudem udało mi się ukryć przed nimi pieczęcie wojskowe na koszuli. Mój młody wygląd sprawił, że nie dopatrzyli się mojej przynależności wojskowej. Po dwóch dniach udałem się w miejsce, gdzie skryłem karabin, ale już go tam nie było."

Źródło: Praca zbiorowa, SGO „Polesie" Pamięć o nich niech żyje w nas, Wola Gułowska 2001

Stanisław Zdunek

Urodził się 29 grudnia 1908 r. w Gułowie jako syn Franciszka i Teofili z domu Ponikowskiej. W 1931 r. ukończył szkołę podoficerską 9 Pułku Artylerii Polowej (9 pułk artylerii lekkiej)w Białej Podlaskiej w stopniu bombardiera. Brał udział w kampanii wrześniowej. 

Komentarze

Popularne posty